Instytut Stefczyka
Strona główna Wszystkie aktualnosci Informacje

Wady i zalety nowych zapisów o upadłości konsumenckiej


Roczne obowiązywanie przepisów dotyczących upadłości konsumenckiej obnażyło ich największe mankamenty. Prawdopodobnie najważniejszym zarzutem, jaki można postawić ustawie jest jej niepraktyczność. Dlatego też konieczna jest nie tyle reforma istniejącego systemu upadłości konsumenckiej, ale i głęboka analiza całej tej instytucji, a następnie wprowadzenie od podstaw rozwiązań nowych, przemyślanych oraz sprawdzonych w praktyce innych państw europejskich.


            23 września 2009 r. do laski marszałkowskiej został złożony projekt nowelizacji opracowany przez sejmową Komisję Nadzwyczajną „Przyjazne Państwo” do spraw związanych z ograniczeniem biurokracji. To efekt wprowadzenia do ustawy Prawo upadłościowe i naprawcze „legislacyjnego bubla”, który w praktyce niewiele ma wspólnego z instytucją upadłości konsumenckiej znaną w innych krajach. 


Zmiany w obowiązujących przepisach dotyczących upadłości konsumenckiej powinny być głębokie i poprzedzone szeroką debatą oraz szczegółową analizą skutków społecznych wynikających z proponowanych zmian w prawie.       


Jak podkreślają autorzy projektu w treści uzasadnienia, głównym jego celem jest wprowadzenie takich zmian, które uregulują tryb ustalenia planu spłaty i umorzenia części zadłużenia w ten sposób, aby sytuacja konsumenta nie była gorsza od sytuacji, w której znajduje się upadły przedsiębiorca i tak aby główne cele i założenia ustawy, tj. restrukturyzacja zadłużenia oraz rehabilitacja dłużnika, zostały rzeczywiście osiągnięte. Nowelizacja przewiduje wprowadzenie dwóch trybów upadłości konsumenckiej: postępowania upadłościowego w trybie likwidacji majątku dłużnika oraz w trybie ustalenia planu spłaty wierzycieli upadłego z opcją oddłużenia.


ZALETA: SZERSZY KRĄG UPRAWNIONYCH


Należy stwierdzić, iż proponowana nowelizacja rzeczywiście rozszerza krąg osób uprawnionych do ogłoszenia bankructwa. Model zaproponowany przez Komisję „Przyjazne Państwo” odchodzi od koncepcji upadłości konsumenckiej jako dobrodziejstwa, z którego mogą skorzystać wyłącznie konsumenci, którzy popadli w stan niewypłacalności bez własnej winy w skutek nadzwyczajnych okoliczności. Ogłosić upadłość mogłyby też osoby, które w stan niewypłacalności popadły z własnej winy, a nawet ci wobec, których zostały wydane prawomocne orzeczenia stwierdzające, iż czynności prawne dokonane były z pokrzywdzeniem wierzyciela. O odejściu od koncepcji upadłości konsumenckiej jako sytuacji nadzwyczajnej, opartej o założenie niezawinionego przez dłużnika popadnięcia w stan niewypłacalności spowodowanego nadzwyczajnymi okolicznościami świadczy już proponowana zmiana treści art. 1 ustawy Prawo upadłościowe i naprawcze. W dotychczasowym brzmieniu stanowi ona, że przedmiotowa ustawa reguluje zasady wspólnego dochodzenia roszczeń wierzycieli od niewypłacalnych dłużników będących osobami fizycznymi, nieprowadzącymi działalności gospodarczej, których niewypłacalność powstała w skutek nadzwyczajnych i niezależnych od nich zdarzeń. W poprawce mowa jest już tylko o zasadach wspólnego dochodzenia roszczeń od niewypłacalnych dłużników będących „osobami fizycznymi nieprowadzącymi działalności gospodarczej”.


WADA: MAJĄTEK MAŁŻONKÓW BEZ ZMIAN


Niestety, tak jak w przypadku obowiązujących aktualnie rozwiązań, również autorzy nowelizacji nie zdecydowali się zmierzyć z problem regulacji w zakresie stosunków majątkowych małżeńskich w toku postępowania upadłościowego. Zgodnie z obowiązującymi przepisami kodeksu rodzinnego i opiekuńczego stosunki majątkowe między małżonkami mogą mieć dwojaki charakter. Pierwszy z nich to ustrój wspólności majątku dorobkowego małżonków (tzw. ustrój ustawowy) powstający z mocy prawa w chwili zawarcia związku małżeńskiego. Kodeks rodzinny i opiekuńczy przewiduje możliwość uregulowania przez małżonków w drodze umowy, mocy której powstaje umowny ustrój majątkowy małżeński, który to może przybrać trojaką postać: rozszerzenia wspólności majątkowej małżeńskiej, ograniczyć ją lub całkowicie wyłączyć. Należy również podkreślić, iż wspólność majątkowa małżeńska ma charakter bezudziałowy, dlatego określana jest często mianem wspólności łącznej lub wspólności niepodzielnej ręki. Jednakże niezależnie od ustroju majątkowego małżeńskiego w stosunkach majątkowych między małżonkami mamy zawsze do czynienia z trzema masami majątkowymi: majątkiem odrębnym każdego ze współmałżonków oraz z ich majątkiem wspólnym. W związku z faktem, iż przedłożony projekt nowelizacji ustawy nie przewiduje żadnej regulacji w tym zakresie, dlatego nadal zastosowanie będzie miał art. 124 ustawy Prawo upadłościowe i naprawcze. Z treści tego artykułu wynikają dwie podstawowe zasady w zakresie stosunków majątkowych małżeńskich. Po pierwsze od daty ogłoszenia upadłości przez jednego ze współmałżonków z mocy prawa powstaje pomiędzy nimi rozdzielność majątkowa, niezależnie od tego, czy ustrój majątkowy małżeński był ustawowy czy też umowny (bez znaczenia również jest fakt czy umowa majątkowa małżeńska rozszerzała wspólność czy też ją ograniczała). Po drugie majątek wspólny małżonków istniejący w dacie ogłoszenia postanowienia o upadłości wchodzi do masy upadłości i jest przeznaczony na zaspokojenie wierzytelności. Małżonek upadłego nie może żądać wyłączenia z masy upadłości przedmiotów, które by mu przypadły, gdyby dokonano podziału majątku wspólnego. Z tytułu swego udziału w majątku wspólnym może on jedynie zgłosić do masy upadłości wierzytelność pieniężną, która odpowiada wysokości wartości udziału w majątku wspólnym. Do masy upadłości wchodzi również majątek odrębny upadłego, nie wchodzi jednak majątek odrębny jego małżonka. Jedynie w sytuacji, gdy obydwoje małżonkowie złożą wnioski o upadłość ich majątki odrębne wejdą w skład masy upadłościowej.


ZALETA: INFORMACJA W BIG


Słusznym wydaje się założenie stworzenia obowiązku przekazywania informacji o ogłoszeniu upadłości do biur informacji gospodarczej w oparciu o treść ustawy z dnia 14 lutego 2003 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych, którego głównym celem ma być udrożnienie systemu płatniczego. Biorąc pod uwagę fakt, iż głównymi wierzycielami są najczęściej banki oraz inne instytucje kredytowe zasadnym jest wprowadzenie obowiązku przekazania informacji o ogłoszeniu upadłości do instytucji, o których mowa jest w art. 105 ust. 5 ustawy Prawo bankowe.


ZASTANAWIAJĄCE: OCHRONA INTERESÓW WIERZYCIELI


W założeniach do projektu przewidziano również likwidację zapisu o możliwości wyrażenia zgody przez sędziego-komisarza na likwidację majątku przez samego upadłego pod nadzorem syndyka. Uzasadnieniem takiego rozwiązania jest ochrona interesów wierzycieli z obawy przed możliwością nieuczciwego zbywania majątku przez upadłego dłużnika z pokrzywdzeniem wierzycieli lub podejmowania przez niego działań zmierzających do przedłużenia całego postępowania. Jednakże trudno odnieść się do zasadności wprowadzenia takiej regulacji, gdyż brak jest odniesień do praktycznego działania, z uwagi na fakt, iż aktualna regulacja w praktyce nie działa.


ZALETA: DLA ZADŁUŻONYCH UMYŚLNIE


Projekt ustawy przewiduje możliwość wydania postanowienia o ogłoszeniu upadłości i powołaniu syndyka w sytuacji, gdy niewypłacalność dłużnika nie powstała w skutek wyjątkowych i niezależnych od niego okoliczności, w szczególności gdy zaciągnął zobowiązanie będąc już w stanie niewypłacalności lub gdy doszło do rozwiązania stosunku pracy z jego winy lub za jego zgodą. Sąd wydaje postanowienie o ogłoszeniu upadłości i powołuje syndyka również wtedy, gdy:


1)     w stosunku do dłużnika przed złożeniem wniosku prowadzono postępowanie upadłościowe lub inne postępowanie, w którym umorzono całość lub część zobowiązań albo w którym zawarto układ lub


2)    prowadzono postępowanie upadłościowe, w którym nie zaspokojono wszystkich wierzycieli, a dłużnik po zakończeniu lub umorzeniu postępowania zobowiązań swych nie wykonał, lub


3)    prowadzono postępowanie według przepisów regulujących upadłość konsumencką, a postępowanie zostało umorzone z innych przyczyn niż na wniosek wszystkich wierzycieli, lub


4)    czynność prawna dłużnika została prawomocnie uznana za dokonaną z pokrzywdzeniem wierzycieli, lub


5)    dłużnik został prawomocnie skazany za popełnione przestępstwa na szkodę wierzyciela, tj. za przestępstwo utrudniania dochodzenia roszczeń (art. 300 kodeksu karnego), za przestępstwo pozornego bankructwa (art. 301 k.k.), za przestępstwo dowolnego zaspokajania wierzycieli z pokrzywdzeniem pozostałych   (art. 302 k.k.) lub za przestępstwo prowadzenia w sposób nierzetelny lub niezgodny z prawdą dokumentacji (art. 303 k.k.).


W powyższych przypadkach autorzy projektu przewidują upadłość w trybie likwidacji majątku dłużnika. Jednakże autorzy projektu nie uzasadniają dlaczego akurat ta grupa dłużników ma również mieć możliwość przejścia procedury upadłościowej. Tym bardziej, że w uzasadnieniu do tego rozwiązania prawnego autorzy projektu podkreślają, że głównym celem ustawy jest restrukturyzacja zadłużenia i umożliwienie rehabilitacji społecznej dłużnika. Jednakże należy podkreślić, iż takie rozwiązanie przy jakimkolwiek braku założeń dotyczących podjęcia obowiązkowej edukacji dłużnika w zakresie finansów osobistych może okazać się wyłącznie drogą do nadużyć w zakresie niniejszej instytucji przez nieuczciwych dłużników.


ZASTANAWIAJĄCE:  RÓŻNY TRYB LIKWIDACJI


Oczywiście autorzy projektu dostrzegają potrzebę rozróżnienia trybu likwidacyjnego od trybu spłaty zadłużenia w oparciu o plan spłaty, który będzie zastrzeżony wyłącznie dla dłużników, którzy popadli w stan niewypłacalności w skutek wyjątkowych i niezależnych od nich okoliczności. Zgodnie z proponowanymi zmianami dłużnik ma obowiązek samodzielnego stworzenia planu spłaty. W uzasadnieniu czytamy, iż „nowe brzmienie artykułu odzwierciedla zasadę, że upadły powinien aktywnie uczestniczyć w przygotowaniu planu spłaty, co daje szansę jego pełnej i terminowej realizacji”. Jednakże znowu autorzy nowelizacji nie wzięli pod uwagę faktu kim mogą być potencjalni dłużnicy, którzy spełniają takie kryteria. Często są to osoby nieporadne życiowo, słabo wyedukowane lub w bardzo trudnej sytuacji życiowej. Autorzy projektu przewidują ponownie pozostawienie samym sobie takich dłużników, co więcej nakładają na nich obowiązek aktywnego udziału przy tworzeniu planu spłaty, co może okazać się dla nich z różnych przyczyn zadaniem niewykonalnym. Ponownie brak jest założeń w zakresie pomocy i opieki nad takimi dłużnikiem oraz próbą jego edukacji finansowej.


WADA: BRAK ZARZĄDCY MAJĄTKU


Projekt zakłada, że w okresie wykonania planu spłaty dłużnik nie będzie mógł bez zgody sądu dokonywać czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu. Oczywiście idea taka jest jak najbardziej słuszna. Jednakże samo pojęcie „czynności zwykłego zarządu” jest pojęciem czysto prawniczym, często wymagającym doprecyzowania w drodze wykładni w oparciu o konkretny przypadek. Dlatego też upadły dłużnik pozostawiony sam sobie, przy założeniu, iż większość z nich będzie jednak osobami w pewnej mierze nieporadnymi życiowo, może nie mieć pojęcia kiedy dokonuje czynności zwykłego zarządu, a kiedy je przekracza. Należy skrytykować autorów projektu, którzy nie zdecydowali się wzorem innych europejskich rozwiązań na wprowadzenie instytucji powiernika lub zarządcy majątkiem upadłego dłużnika, który nie tylko pełniłby funkcję ochronną, polegającą na dbaniu aby dłużnik nie dokonywał czynności przekraczających zwykły zarząd, jak również mógłby sprawować pieczę nad prawidłowym wykonaniem planu spłaty, ale również mógłby edukować upadłego dłużnika. Tym bardziej dyskusyjnym wydaje się przedmiotowy zapis w sytuacji, gdy autorzy nowelizacji zdecydowali się na pozostawienie zapisu umożliwiającego upadłemu na zaciąganie w okresie planu spłaty wierzytelności niezbędnych na utrzymanie jego oraz swoich najbliższych. Takie rozwiązanie może wyłącznie wynikać z niezrozumienia faktu, iż główną grupą upadłych będą właśnie osoby, które w spiralę zadłużenia podały w głównej mierze z powodu niemożliwości pokrycia finansowych zobowiązań wynikających z ich podstawowych potrzeb życiowych. Takie rozwiązanie spowoduje, że osoby takie w trakcie trwania planu spłaty popadać będą w nową spiralę zadłużenia. Co więcej autorzy projektu przewidzieli w zdaniu drugim, że upadły nie będzie mógł w tym czasie i na niniejsze cele zawierać umów kredytów oraz pożyczek z bankami, instytucjami kredytowymi oraz instytucjami finansowymi w rozumieniu ustawy Prawo bankowe. Takie rozwiązanie naraża dłużników, którzy w pierwszej kolejności będą chcieli wykonać ciążące na nich zobowiązanie finansowe wynikające z planu spłaty do zaciągania zobowiązań w inny sposób co może ich narażać na zetknięcie się ze zjawiskiem lichwy.


ZALETA: MOŻLIWOŚĆ ZMIANY PLANU SPŁATY


Za słuszne należy uznać wprowadzenie zapisu, który stanowi, iż w razie istotnej poprawy sytuacji majątkowej upadłego dłużnika w okresie wykonania planu spłaty wierzycieli, wynikającej z innej przyczyny niż zwiększenie wynagrodzenia za pracę lub dochodów uzyskiwanych z osobiście wykonywanej przez upadłego dłużnika działalności zarobkowej, każdy z wierzycieli może wystąpić z wnioskiem o zmianę planu spłaty wierzycieli przez podwyższenie kwot przypadających poszczególnym wierzycielom. Taka zmiana w porównaniu z aktualnym stanem prawnym jest właściwa, gdyż umożliwia zawodowy rozwój upadłego dłużnika bez obawy narażenia się na podwyższenie kwot podlegających spłacie, co również nie będzie się przyczyniało do ukrywania zarobków przez upadłych dłużników, co w rezultacie mogłoby przyczyniać się do poszerzania się szarej strefy. 


ZALETA: MIESZKANIE ZOSTAJE


Oczywiście należy wskazać, iż największą zaletą proponowanej regulacji jest możliwość pozostawienia mieszkania dłużnikom, którzy popadli w stan niewypłacalności w skutek nadzwyczajnych i niezawinionych przez nich okoliczności. Takie rozwiązanie należy uznać za słuszne i zwiększające atrakcyjność skorzystania z dobrodziejstwa instytucji upadłości konsumenckiej. Jednakże pozostawienie samemu sobie dłużnika bez żadnego profesjonalnego wsparcia ze strony wyspecjalizowanych podmiotów może okazać się dla niego zgubne, gdyż sankcją za nienależyte wykonanie planu spłaty jest przejście do trybu likwidacyjnego.


Klaudia Rein, ekspert Instytutu Stefczyka


art. pochodzi z nr 3 Biuletynu Instytutu Stefczyka




Najnowsze aktualności

Wszystkie aktualności

Instytut Stefczyka

- Władze Instytutu
- Rada Naukowa Instytutu
- Eksperci Instytutu Stefczyka
- Instytut Etycznego Inwestowania
- Spółdzielczy Instytut Naukowy
Biblioteka Instytutu Stefczyka

- Opinie
- Stanowiska
- Raporty
- Pieniądze i Więź
- Spółdzielcze akty prawne
- Media o nas


Instytucje partnerskie
Fundusze Europejskie
Patron Instytutu


Aktualności
Mapa serwisu
Kontakt


Copyright © 2009 Instytut Stefczyka. Wszelkie prawa zastrzeżone
81-743 Sopot, ul. Władysława IV 22, tel.: (058) 550 97 03


52071 odsłon

Projekt i wykonanie
H and S Sp. z o.o.